Wprowadzenie w Misterium Paschalne cz. I

Pierwszy artykuł to raczej „przygotowanie się do” przygotowywania się ku głębszemu przeżywaniu Triduum. Dlatego na początku tej drogi zapraszamy do zatrzymania się nad Niedzielą Palmową, rozpoczynającą Wielki Tydzień. Oraz nad rozważaniami czym Święta Paschalne tak na prawdę są i co właściwie znaczy „Paschalne”.

NIEDZIELA PALMOWA

W niedzielę, która poprzedza święto Wielkanocy, Kościół celebruje mesjańskie wejście Pana do Jerozolimy, dopełnienie Jego podążania ku świętemu miastu. Jest to także rozpoczęcie Wielkiego Tygodnia. Symbolicznie zostaje ono zaznaczone zmianą koloru szat liturgicznych – z fioletowych na czerwone. Czerwień przypomina nam, że Niedziela Palmowa jest zarazem Niedzielą Męki Pańskiej.

Aby uobecnić wydarzenie, którym był uroczysty wjazd Chrystusa do Jerozolimy, liturgia tego dnia rozpoczyna się uroczystą Procesją z palmami. Procesja ta ma bardzo dawne korzenie. Jedna z pierwszych informacji na jej temat pojawia się już pod koniec IV wieku, kiedy to jedna z pątniczek- Egeria nawiedzała Ziemię Świętą w latach 381-384 i zanotowała wspominane wydarzenie w swoich dzienniku podróży. Opowiada, że procesja odbywała się w Jerozolimie pod przewodnictwem biskupa na tych samych miejscach, po których przechodził Pan i kończyła się w świątyni Anastasis. Jej wejście do liturgii papieskiej potwierdzone zostaje z końcem XI wieku, a następnie zostaje przejęta przez Kościoły Zachodnie i przybiera charakter tryumfalny jako prawdziwe święto Chrystusa Króla. Dawny ryt wejścia procesji do wnętrza kościoła i otwarcie drzwi, ciągle praktykowane w naszych czasach, symbolizuje wejście ludu Bożego śladem zwycięskiego Jezusa do niebieskiego Jeruzalem. Wszyscy wierni wchodząc przez drzwi świątyni symbolicznie zapowiadają swoje przyszłe wejście do chwały zmartwychwstania. Wierni zbierają się wcześniej przed wejściem, by ich palmy zostały pobłogosławione. Pobłogosławienie palm jest poprzedzone odczytaniem Ewangelii zanim wejdzie się procesjonalnie do świątyni. W jedności z całym chrześcijańskim Wschodem zachowujemy wymowny symbol palm – oznaczające zmartwychwstanie i nieśmiertelność duszy. Procesji z palmami towarzyszy śpiew psalmów 24 i 47 oraz hymnu ku czci Chrystusa chwały. Świętowanie z palmami w ręku wjazdu Jezusa do Jerozolimy i powtarzanie wspomnianych śpiewów jest potwierdzeniem tego, że wierzymy w ostateczne zwycięstwo Chrystusa, że Jego królestwo jest ostatecznym celem naszego życia i że Niebieskie Jeruzalem jest naprawdę centrum świata. Przypominamy sobie również, że chrzest uczynił z nas obywateli tego królestwa, a całe nasze życie ma być otwieraniem się na Jego całkowite przyjście, kiedy Bóg stanie się Wszystkim we wszystkich, a Chrystus pojawi się jako jedyny Król wszelkiego stworzenia. Tradycja nakazuje zabrać te pobłogosławione palmy, by przyozdobić nimi domowe krzyże na znak czci i ufności pokładanej w Ukrzyżowanym.

Wiemy, że ten Jego krótki tryumf przed bramami Jerozolimy był tylko wstępem do Jego męki, bowiem Ten, na którego cześć wykrzykiwali Żydzi, zdążał w stronę Golgoty, krzyża i grobu. Stąd też ważnym elementem liturgii Niedzieli Palmowej są czytania przewidziane na ten dzień. Nie czekając na Wielki Piątek, stawiają nas one wobec rzeczywistości Krzyża, tworząc jakby uroczystą bramę, przez którą wchodzimy w „Wielki Tydzień”. Pieśń cierpiącego Sługi z Księgi Izajasza oraz hymn z Listu do Filipian podkreślają dobrowolność Męki Mesjasza, „wyniszczył samego siebie”. Opowiadanie o męce ukazuje Jezusa poddającego się tym wydarzeniom, aby dokonało się ogołocenie Syna Człowieczego. Ewangeliczny opis Męki wykonywany jest przez trzech lektorów, tak jak w Wielki Piątek, i wszyscy wierni klękają w ciszy w momencie mówiącym o śmierci Pana. Męka tego dnia jest śpiewana, ponieważ nasz Pan – Wielki Wojownik wkracza do walki i zwyciężą. Kościół wyśpiewuje Ewangelie o Męce Pańskiej, by podkreślić, że śmierć nie będzie miała ostatniego słowa. Ponieważ kroczyliśmy za Chrystusem w Jego tryumfalnym pochodzie z palmami, nasza wiara, w swoim ostatecznym zwycięstwie, pozwoli nam przezwyciężyć pozorne zgorszenie krzyża i przeżyć, dzień po dniu wszystkie etapy prowadzące do Jego śmierci i Jego zmartwychwstania. Taka jest głębia paschalnego misterium. Będzie ono celebrowane przez cały Wielki Tydzień, który właśnie się rozpoczął…

Teraz przejdziemy do wprowadzenia w liturgię Triduum Paschalnego.

 ŚWIĘTE TRIDUUM PASCHALNE – WPROWADZENIE

Rozpoczniemy od wyjaśnienia nazwy świąt zwanych Świętym Triduum Paschalnym lub prościej Święta Paschalne, albo Święta Wielkanocne. Jak mamy rozumieć słowo „święte”? Mianowicie pierwsze i podstawowe znaczenie słowa święty to inny lub wyłączony, oddzielony od codzienności. Oznacza to dla nas chrześcijan, że całym sercem poświęcamy się tajemnicy paschalnej i nic nie jest dla nas tak ważne, jak pochylanie się nad Misterium Męki Śmierci i Zmartwychwstania Jezusa. W tych dniach nie powinniśmy zajmować się tym, czym zajmujemy się przez cały rok – pracą, sprzątaniem. W tych dniach wszystko, całe nasze przeżywanie koncentruje się na Jezusie; te dni są dla Niego konsekrowane. Konsekrowane, to znaczy poświęcone Bogu. Przykładowo, gdybyśmy użyli kielicha mszalnego do zwykłych celów, np. posiłku, byłoby to świętokradztwo, gdyż naczynie to zostało poświęcone dla celów liturgicznych.
Tak samo te trzy dni są dniami liturgicznymi poświęconymi Panu, więc nie możemy ich sobie przywłaszczać. Zrozumiejmy istotę tych dni. Święta Wielkanocne są największym i najważniejszym świętem chrześcijańskim.
Nie ma ważniejszych świąt. Ani święta Bożego Narodzenia, ani uroczystość ślubu, ani święcenia kapłańskie nie mogą być ważniejsze niż te dni Paschy. Niektórzy ludzie są przekonani, że te trzy dni są przygotowaniem do świąt Wielkanocnych, które rozpoczynają się, według nich, w Wielką Niedzielę rano. Dlatego też Wielki Czwartek, Piątek i Sobotę poświęcają na przygotowania, sprzątanie, pieczenie, zakupy itd., by dopiero w niedzielę rano po procesji przystąpić do świętowania. Tymczasem w Niedzielę Święto zbliża się ku końcowi.

Triduum znaczy trzy dni, ale dlaczego mówimy o Trzech Dniach Paschalnych skoro od czwartku do niedzieli mijają cztery dni? Te dni trzeba liczyć na sposób żydowski i liturgiczny, zgodnie z którym początek nowego dnia następuje wieczorem dnia poprzedniego. Nie wolno też ich oddzielać od siebie. Nie są to trzy święta, ale jedno Święto trwające trzy dni, gdzie najważniejszą częścią jest noc z soboty na niedzielę.

Osobnego wyjaśnienia wymaga także słowo „Pascha”. W języku hebrajskim „pesach” oznacza przechodzenie, wychodzenie. Chodzi tu najpierw o przejście anioła śmierci przez Egipt, który zabijał wszystko pierworodne, co nie było naznaczone krwią baranka. Następnie oznacza przejście Izraelitów z ziemi Egipskiej do Ziemi Obiecanej, przejście ze śmierci do życia. Izrael w Egipcie to naród, który nie widzi swojej przyszłości, jest skazany na śmierć poprzez zabójczą pracę, nawet nowonarodzeni chłopcy mają być zabici. Przejście ze śmierci do życia dokonuje się poprzez wyjście z Egiptu, przebycie Morza Czerwonego i dojście do Ziemi Obiecanej.

Pascha to przede wszystkim przejście Chrystusa ze śmierci do życia. W Nim dokonuje się nasze Przejście. Z powodu grzechu grozi nam niewola udręczenie i śmierć. Jesteśmy śmiertelnie zranieni poprzez grzech, który okalecza nasze ciało, uczucia, wolę i rozum. Chrystus przyjął nasze zdruzgotanie, abyśmy upodobnieni do Niego mogli razem z Nim przejść do życia. Musimy się jednak
na to zgodzić, musimy pozwolić Bogu działać. Żydzi na pamiątkę wyjścia z Egiptu obchodzili co roku święta Paschalne. Było to święto wyzwolenia, niepodległości. Naród, który był niewolnikiem, stał się narodem wolnym. Nie było dokładnej daty obchodzenia Paschy, jednak Izraelici, wychodząc z Egiptu musieli zapamiętać,
że w te noc była pełnia księżyca. Dlatego ile razy w cyklu rocznym powtarzała się wiosenna pełnia księżyca, Żydzi obchodzili Święta paschalne. Również z tego powodu Święta Wielkanocne są ruchome. Gdy następuje pierwsza wiosenna pełnia księżyca my, podobnie jak Żydzi, obchodzimy Święte Triduum Paschalne.
Na pamiątkę nocy wyjścia z Egiptu spożywano baranka. W Egipcie w pierwszą noc paschalną krwią zabitego baranka naznaczono drzwi domów izraelskich.
Wiemy, że te domy anioł śmierci omijał, i nie zabijał pierworodnych. Czy krew baranka zabitego w Egipcie miała moc uratowania? Nie. Ta krew sama w sobie nie miała żadnej mocy – ratowała tylko dlatego, że była zapowiedzią krwi Baranka – Jezusa Chrystusa.

Dla nas Paschą jest sam Chrystus, co ukażą nam kolejno przeżywane Dni Świętego Triduum Paschalnego.

Na podstawie: Pierre-Marie Delfieux oraz mnisi i mniszki z Monastycznych Wspólnot Jerozolimskich, „Medytacje paschalne”; o. Janusz Jędryszek OFM.Conv, „Święte Triduum Paschalne we wspólnocie parafialnej”.

Redakcja: WSD Księży Misjonarzy Saletynów

10/3/2019